Był zestresowany bardziej niż przed swoim pierwszym koncertem. Czekanie aż otworzysz mu drzwi wydawało się trwać jak wieczność. Ale w końcu otworzyłaś i ze zdziwienia zrobiłaś wielkie oczy.
- Cześć Jimin.
- Cześć ____ - powiedział dając ci bukiet róż.
Zaczerwieniłaś się i spuściłaś głowę lekko w dół czując małe zakłopotanie.
- Wejdź do środka. - powiedziałaś i zaprowadziłaś go do salonu, który już znał. - Czy coś się stało?
Widać było, że się czymś zamartwia. Był poddenerwowany ale nigdy byś się nie domyśliła w jakim celu przyszedł.
- ______, okłamałem cię. - Nie mógł spojrzeć ci w oczy, więc siedział wgapiony w podłogę.
- Jak to okłamałeś? W sprawie czego? - Twoje serce zaczęło mocniej bić.
- Że to wszystko była sprawka mojego upicia. Alkohol nie miał z tym nic wspólnego. Ja po prostu ... Kocham Cię!
No nie... tego się nie spodziewałaś! Byłaś taka szczęśliwa, że to usłyszałaś a zarazem przerażona. No bo co teraz będzie? Będziecie razem? Zostawicie to tak?
- Ja... N-nie wiem co powiedzieć. - głos ci drżał.
- Rozumiem. Zastanów się nad moimi słowami.
Jimin wstał i ruszył naprawdę szybko w stronę wyjścia. O nie tym razem to się tak nie skończy!
Złapałaś go za ramię, obróciłaś do siebie i wbiłaś się w jego usta. Całowaliście się tak delikatnie. Chłopak zrobił krok w twoją stronę przez co zmusił cię do oparcia się o ścianę. Przysunął się bliżej. Wasze ciała był tak blisko... To było cudowne. Po skończonym pocałunku patrzeliście sobie głęboko w oczy.
- Kocham Cię, Jimin. - wyszeptałaś mu do ucha.
Ten gest oczywiście skończył się ponownym pocałunkiem lecz tym razem bardziej namiętnym. Czułaś jak wasze języki plączą się w tak rozkoszną jedność.
- _____. Czy dasz zaprosić się na randkę? - spytał bardzo energicznie z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Z Tobą zawsze. - uśmiechnęłaś się. - To gdzie i kiedy?
- Teraz w parku niedaleko.
Uśmiechnęliście się i wybiegliście z domu trzymając się za ręce. Doszliście tak do parku(Park w parku xd). Wtuliłaś się w niego. Usiedliście na pobliskiej ławce.
- _____. Mam pytanie. Czy mogę ?
- Słucham? - Czułaś jak serce podchodzi ci do gardła. Zapytaj! Zapytaj już teraz!
- Czy chcesz zostać moją dziewczyną? - popatrzył ci prosto w oczy.
Nic nie mówiąc przytuliłaś się do niego.
- Mogę uznać to za zgodę? - uśmiechnął się pokazując swoje śliczne białe zęby.
- Tak. Kocham Cię Jimin.
- Ja Ciebie też.
Po romantycznym spacerze i miłych rozmowach Jimin postanowił odprowadzić cię do domu. Stanęliście w progu i pocałowaliście się na pożegnanie.
- Przyjedziesz jutro? - zapytałaś dość nieśmiale.
- Będę z rana moja mała dziewczynko. - pocałował cię w czoło i odszedł w stronę auta.
Patrzyłaś na odjeżdżający pojazd a w nim swojego chłopaka. Tak... to takie piękne. "Mój chłopak". Czułaś w sercu ciepło, które pojawiało się tylko w pobliżu Jimina. Pokochałaś go.
~~~~~~~
I jak ? :) nie zanudzam Was ?^^ Jeśli macie jakiekolwiek uwagi co do stylu pisania lub historii tu zawartej to chętnie ich wysłucham :)
Piszcie komentarze :)
bardzo fajna ta część :) Jimin jaki romantyczny. "Park w parku" rozwaliłaś xD Czy będą jeszcze dalsze części?
OdpowiedzUsuńhttp://butterflyyoja.blogspot.com/
Ann Flo
Mam pomysł na ciekawe zakończeniu, po którym się płakać chce więc myślę, że zrobię jeszcze dużo :) następna część od kilku dni napisana ale jutro opublikuję :)
Usuń