- Ładne mieszkanko! - uśmiechnął się Jimin. Ale w jego oczach można było spostrzec to małe kłamstewko.
Zaczęłaś oprowadzać go po pokojach własnego domu. Czułaś się co najmniej dziwnie
- Tu jest kuchnia, tu moja sypialnia, tutaj salon, łazienka jest tam, na wprost. Buty możesz zostawić tutaj.- wskazałaś palcem na niewielką półeczkę na buty. Razem ze swoim chłopakiem zostawiliście tam buty jednak nie miałaś dla niego żadnych kapci, ponieważ miałaś tylko jedną parę i to w kształcie kotków. Wstydziłaś się pokazać Jiminowi swoją sypialnię. Ale musiał to powiedzieć...
- Daj zaniosę to do twojej sypialni. - ruszył w jej stronę. Zaczęłaś wariować i szybko zabrałaś mu walizkę z ciuchami.
- Ja zaniosę. - powiedziałaś ze spuszczoną głową i szybko poszłaś do twojego pokoju. Otwierając drzwi upewniłaś się, że chłopak nie patrzy akurat w tą stronę.
- Już wróciłam... zrobię herbatę dobrze ?
Szłaś już po czajnik gdy jakaś ciepła dłoń zatrzymała cię i przyciągnęła do siebie.
- A może oglądniemy jakiś horror? Mam tu kilka fajnych. - z uśmiechem wyciągnął kilka płyt.
- No dobrze ale ... nie mam DVD. - ale ci było wstyd!
- To nie problem. Zaraz zadzwonię do chłopaków to maksymalnie za 30 minut będziemy mieli DVD.
Zgodziłaś się i Jimin od razu wyjął telefon. Niestety ani jeden członek zespołu nie odbierał.
- Uh... chyba sam będę musiał po nie pojechać... wrócę za pół godzinki dobrze? Nie zrób nic głupiego kochanie.
- Dobrze dobrze, jedź i szybko wracaj!
- Nie otwieraj nieznajomym ! - zaśmiał się i wsiadł do auta.
Odjechał... Usiadłaś na fotelu w salonie i oglądałaś swój ulubiony serial "Zbuntowany Anioł" gdy ktoś zapukał do drzwi. Myślałaś, że to Jimin więc otworzyłaś od razu. To był błąd... cofnęłaś się kilka kroków do tyłu i otworzyłaś szerzej oczy...
- To ty... - wydukałaś jakimś sposobem. Przed Tobą stała ona ... toaletowa dziewczynka, którą wyrzucili za próbę pobicia mnie.
- Cześć! Ja... chciałam cię przeprosić. Jako A.R.M.Y. nie powinnam się tak zachować. To było naprawdę niewybaczalne z mojej strony.
Co?! Najpierw napada na kogoś i próbuje go zabić z niewiadomych powodów a teraz przychodzi do czyjegoś domu i przeprasza?! Jaka NORMALNA osoba tak robi?
- Yy.. ok było minęło. To... cześć! - zamykałaś już drzwi gdy ona zatrzymała je nogą.
- Mogę wejść?
- To nie jest najlepszy pomysł...
W tym samym momencie na podjazd wjechał Jimin. Wybiegł z auta trzymając w jednej ręce DVD.
- To ta co cię napadła? Jeden raz nie zrozumiałaś? Sp*erdalaj od ______! Rozumiesz?!
- A więc tak masz na imię ... Dobrze. Do zobaczenia ______.
Dziewczyna zniknęła z waszego pola widzenia a wy weszliście do domu. Jimin odłożył odtwarzać na stole w salonie i zaczął.
- Czemu z nią rozmawiałaś?
- Przyszła. Myślałam, że to ty więc otworzyłam a to była ona. Przyszła mnie przeprosić. To cała historia.
- Coś mi w niej nie pasuje. Proszę nie spotykaj się z nią.
Nie odpowiedziałaś. Uznałaś, że mimo iż jesteście razem nie powinien decydować za Ciebie w takich sprawach. Ah żebyś się go czasami posłuchała!
Przyniosłaś do salonu herbatę a Jimin w tym czasie kończył podpinać DVD do telewizora.
- Który film oglądamy? Mam tu "Istnienie", "Obecność", "Naznaczony" i "Martwe Zło".
- Obejrzyjmy "Obecność". Brzmi strasznie tajemniczo!
Chłopak włączył film i usiadł na kanapie obok Ciebie. Na początku nie bałaś się i nawet myślałaś, że to jakiś nudny film i lepiej go zmienić ale po kilku minutach byłaś cała wtulona w Jimina i co chwilę mówiłaś "Boję się. Proszę chodź bliżej". Ale niestety bliżej już się nie dało. Chłopak ciągle cię uspokajał ale widać było, że takiej reakcji oczekiwał. Bardzo się bałaś i Park musiał cię zaprowadzać nawet do łazienki. Zrobiło się późno...
- Więc... gdzie ja będę spał?
- Możesz spać na kanapie w salonie lub... hm... chyba nie ma innego wolnego miejsca w domu.Ale najpierw proszę, odprowadź mnie do mojej sypialni.
- Już idę księżniczko. - złapał Cię za rękę i poszliście w stronę sypialni.
Weszłaś do łóżka i przykryłaś się kołdrą aż po czubek nosa.
- Dobranoc kochana.
- Ja... Jimin ... Wiem, że to trochę nietaktowne z mojej strony ale... czy mógłbyś ze mną zostać? Naprawdę się boję!
Jimin uśmiechnął się jakby wiedział, że tak będzie. Podszedł do Twojego łóżka i usiadł obok Ciebie.
- Oczywiście kochanie. - pocałował Cie w czoło a ty zsunęłaś kołdrę na znak, żeby wszedł do łóżka. Wtuliłaś się w jego ciepły tors i tak zasnęliście.
~~~~~~
I jak ? :) Może być, nie zanudzam Was?
Mogę prosić, żeby po przeczytaniu tej części zostawić komentarz?
To dla mnie ważne ... :)
No coś czuje, że nieszczere te przeprosiny były...
OdpowiedzUsuńJimin dobrze wymyślił z tym horrorem, mógł do woli przytulać swoją dziewczynę i jeszcze go do łóżka zaprosiła :D Bardzo fajny rozdział:)