:)

:)

sobota, 2 maja 2015

Opracowane na zamówienie dla Ann Flo :) Z Rap Monsterem

- Wstawaj. Zaraz się spóźnisz do szkoły. - powiedziała moja mama przejęta, żebym się znów nie spóźniła. To prawda ostatnio trochę się w szkole pogorszyłam, mam gorsze oceny i częściej się spóźniam.
Wstałam leniwie z łóżka i ubrałam się w ciuchy, które przygotowałam wieczorem. Właściwie to moje spóźnienia wynikają wyłącznie z tego, że połowę poranka przeznaczałam na dobieranie ubrań by do siebie pasowały. Ładnie dopasowane ciuszki to krok w przód aby NamJoon zauważył mnie w tłumie.
Po zjedzonym śniadaniu i dokładnym umyciu zębów (powalę go uśmiechem XD) poszłam do szkoły. Nie było to daleko ale i tak przejście zajmowało mi 10 minut.
I to znienawidzone przejście dla pieszych. Zawsze jeździ tu dużo aut ale oczywiście  nikt nie jest tak miły by cię przepuścić!
- Heeej! Czekaj na mnie! - usłyszałam głos mojej przyjaciółki.

Kilka faktów o niej:
Nazwisko :  Im
Imię :  Yeonrin
Wiek: Jest z mojego rocznika
Hobby: Śpiew i taniec
W przyszłości: " Dostanę się do SM i będę sławną na całą Koreę piosenkarką i tancerką."
Wygląd : (zdjęcie)


-O cześć.. - uśmiechnęłam się lekko. Ostatnio trochę się pokłóciłyśmy więc zdziwiło mnie jej towarzystwo.
 - Słuchaj. Przepraszam za tą kłótnię! Do prawdy nie chciałam, żeby to tak wyszło.
- No co ty! Już dawno przestałam si gniewać! - uśmiechnęłam się i przytuliłam ją.
- A wgl... Słyszałam ostatnio jakieś plotki, że RM spodobała się jakaś laska ze szkoły! Oczywiście nikt nie wie czy to w stu procentach pewne i kim ona jest. Obstawiasz kogoś?
- Hm... może to ta Yoona z jego klasy? Słyszałam, że kiedyś byli razem.
- A ja myślę, że to ta ruda z przeciwnej. A może... to ty!?
- Na pewno nie.... - zaczerwieniłam się.
- Taaa... słyszałam, że on ci się podoba!
- Skąd?! - trochę mnie przeraziło, że ktoś wie. - Kto ci to powiedział? Proszę nie mów nikomu!
- Tak właściwie to ty.. właśnie w tej chwili. - No tak, bo ona zawsze umiała mnie podejść...
Zagadana ruszyłam na drugą stronę jezdni nawet nie spoglądając czy nie przejedzie mnie jakieś rozpędzone auto. Nagle poczułam jak ktoś łapie mnie w pasie i przyciąga w stronę chodnika, na skutek czego kilka książek wyleciało mi z torby, która jak zawsze zapomniałam zamknąć.
-Oh przepraszam, jestem taka niezdarna.. - powiedziałam nawet nie spojrzawszy, kto uratował moje życie. Byłam przekonana, że to Yeonrin.
- Musisz na siebie uważać ______.
Ten głos... nie to niemożliwe! Podniosłam głowę z niedowierzaniem. Moim oczom ukazał się Kim NamJoon i scenicznej ksywce Rap Monster. Chodził razem z nami do szkoły a dzięki temu, że był członkiem bardzo sławnego zespołu Bangtan Sonyeondan, był bardzo popularnym uczniem.
- Ty... bardzo dziękuję! - czułam jak uginają mi się kolana. - Jak mogę ci się odwdzięczyć? - mój głos drżał.
- Wiesz, mogłabyś być tylko bardziej uważna. - zaśmiał się a ja zaczerwieniłam. - Jaką masz pierwszą lekcję ?
- Y... - z tego wszystkiego całkiem zapomniałam, że istnieje coś takiego jak szkoła. - Chyba WF a ty?
- Matematykę ale jeśli chcesz to mogę cię odprowadzić pod salę gimnastyczną.
- Ale... co jeśli się spóźnisz? Masz doskonałą frekwencję i nie chciałaby żebyś zaniżał ją dla mnie. A i tak muszę się śpieszyć, ponieważ nie dość że mam miliony spóźnień to jeszcze oceny nie za dobre.
- Jeśli chcesz to możemy się wspólnie uczyć. A żebyś się nie spóźniała to mogę po Ciebie rano przychodzić.
Zamurowało mnie.
- Ja... naprawdę nie chcę robić c kłopotów! - mówiąc to wbiłam wzrok w ziemię i szybko ruszyłam w stronę szkoły.
- Czekaj! - I znowu jego ciepła dłoń zatrzymała mnie. - Ja... ja naprawdę chcę ci pomóc. Ale jeśli nie chcesz to... to nie nalegam! - zaczerwienił się lekko.
- No dobrze ! Możesz przychodzić o 16, każdego dnia jaki tylko ci pasuje. Do szkoły wychodzę 20 minut przed rozpoczęciem pierwszej lekcji.
- Będę codziennie!
I ruszyliśmy w stronę szkoły. Kilka razy przyłapałam go jak zerkał dyskretnie na mnie.

Odprowadził mnie na WF, codziennie pomagał mi w nauce, codziennie rano był przy moich drzwiach i czekał na mnie, codziennie szliśmy razem do szkoły, codziennie spędzaliśmy czas razem. Po dwóch tygodnia mój bohater był już moim chłopakiem. Kocham go.

~~~~~~~~~~
Przepraszam, że tak długo musiałaś czekać. Miałam bardzo mało wolnego czasu. :( Ale mam nadzieję, że spodobało się! :)








1 komentarz:

  1. O, jakie to słodkie było!
    Naprawdę mógłby do mnie przychodzić codziennie:>
    Dziękuję bardzo, oczywiście, że się podobało i nie przepraszaj, że dopiero teraz, bo ja też dopiero teraz wróciłam z wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń